Nasz wewnętrzny ogród podlewany jest… ciszą

Cisza… Często zapomniana i taka niewspółczesna… Cisza… Niezakłócona rozmowami, telefonami, internetem czy telewizją… Cisza… Pełna dźwięków natury, oddechu, odczuć z ciała, myśli i emocji… Cisza… Trudna i piękna jednocześnie… Cisza… Skarbnica wiedzy o nas samych…

Warto znaleźć czas na ciszę w swoim życiu. Na tyle, na ile możesz sobie pozwolić w swojej obecnej sytuacji życiowej. Zapewniam cię, że to zdecydowanie więcej, niż wydaje ci się możliwe. Kilka minut? Kilka godzin? A może nawet kilka dni..? Cisza pomaga się nam zatrzymać i przyjrzeć wszystkiemu, co u nas żywe, co dla nas ważne, a także, co dla nas trudne. Grubym markerem zakreśla te obszary, którym powinniśmy się przyjrzeć, które potrzebują naszej uwagi i być może zaopiekowania. Przypomina o tym, że jesteśmy osobnym bytem, a równocześnie częścią większej całości. Cisza, o ile damy jej wybrzmieć, nie pozwoli przejść obojętnie obok tego, co być może mijamy każdego dnia – zaślepieni i głusi pędem życia.

Jeśli jesteś gotowy otworzyć oczy i uszy na swoje potrzeby, lęki, smutki, dylematy, rozterki, niepewności, niezliczone pytania, ale także na spokój, radość, spójność, równowagę, spełnienie, kontakt ze sobą i tym, co cię otacza, to zadbaj o przestrzeń na ciszę. Ujrzenie siebie bez idealnego makijażu przykrywającego blizny, perfekcyjnie skrojonego garnituru tuszującego niedoskonałości, woalki przykrywającej niewygodne przestrzenie umysłu i skrzyni, w której wielką kłódką zamykamy to, co niewygodne, pozwala nam poznać siebie prawdziwego. Prawdziwego, czyli czasem słabego, czasem niepewnego, czasem niezbyt urodziwego i zdecydowanie nie idealnego. Ale tacy właśnie jesteśmy… Kiedy spotkamy siebie samego odartego z pozorów i etykiet, kiedy przyjmiemy siebie z otwartością i akceptacją, kiedy wzbudzimy w sobie współczucie i miłość do istoty, jaką naprawdę jesteśmy, wtedy dopiero – paradoksalnie – jesteśmy w stanie w pełni rozkwitnąć.

Dbajmy o nasz wewnętrzny ogród. Jego piękno będzie cieszyć zarówno nas, jak i tych, których do niego zaprosimy.



Artykuł ukazał się oryginalnie na stronie: http://inspeerio.pl/nasz-wewnetrzny-ogrod-podlewany-jest-cisza.html